WSPOMNIENIE O TOMKU BLAZERZE... - Słupsk, Miejski Portal Edukacyjny

 

Zespół Szkół Mechanicznych i Logistycznych im. Tadeusza Tańskiego w Słupsku

Mieczysława Niedziałkowskiego 2, 76-200 Słupsk • telefon: (59) 842 48 31 • e-mail: • www: http://www.mechanik.slupsk.pl

WSPOMNIENIE O TOMKU BLAZERZE...

10 lutego 2021, 14:10
2 lutego odszedł przedwcześnie nasz wspaniały kolega - Tomek Blazer - niezapomniany nauczyciel przedmiotów zawodowych oraz wychowawca.
My, wszyscy pracujący wówczas w szkole nauczyciele, świetnie go pamiętamy i nadal przy różnych okazjach wspominamy.
Tomku, nadal Ciebie brakuje...
Poniżej zamieszczamy tekst-wspomnienie pani wicedyrektor Jadwigi Węsierskiej, który ukazał się w gazetce szkolnej "Parada" po śmierci Tomka w 2009r.:
"WSPOMNIENIE O TOMKU"
2 lutego zmarł przedwcześnie Tomasz Blazer, uczeń, absolwent Mechanika, który jako pierwszy otrzymał tytuł Primus inter pares,od czterech lat nauczyciel przedmiotów zawodowych w naszej szkole.
Poznałam Tomka najpierw jako ucznia, który wygrywał szkolne konkursy poetyckie. Liczba uczestników tych konkursów nie była imponująca, ale Jego utwory się wyróżniały, były zwarte, krótkie, jakby celniej niż inne wyrażały myśl, tak je wspominam.
Przez trzy lata jego nauczycielką języka polskiego była pani Janina
Wojciechowicz, później, po jej przejściu na emeryturę, ja uczyłam w tej klasie. Najczęściej lekcje mieliśmy w sali 201, Tomek siedział w pierwszej ławce pod oknem. Jakim był uczniem? Myślę, że takim, jakim był człowiekiem. Spokojnym, dowcipnym, na pewno lubianym przez kolegów i nauczycieli, co zawdzięcza swojemu urokowi osobistemu, umiejętności bycia z różnymi ludźmi, dorosłymi i rówieśnikami. Już w czwartej klasie razem pracowaliśmy nad szkolną uroczystością pożegnania klas Zasadniczej Szkoły Zawodowej. To była bardzo dobra i atrakcyjna impreza, Tomek z kolegami z klasy ubrani w togi (pożyczone z jakiejś prywatnej szkoły) przeprowadzał rodzaj egzaminu dla opuszczających mury Mechanika, na przykład uczestnicy musieli zmontować rower, a wychowawca musiał przejechać okrążenie. Ale prawdziwą przygodę artystyczną przeżyliśmy rok później, kiedy z uczniami przygotowywałam uroczystość 50- lecia Szkoły. Tomek występował jako aktor w przedstawieniu wykorzystującym fragment Ferdydurke Witolda Gombrowicza oraz jako przedstawiciel uczniów podczas części oficjalnej. Jako profesor Bladaczka był świetny, pamiętam, jak majestatycznie przechadzał się po niby klasie, dyktując uczniom, że Słowacki wielkim poetą był, itd., szczególnie podkreślał znaki interpunkcyjne, co było parodią mojego zwyczaju.
Kilka lat temu, gdy Tomek już pracował w naszej szkole, przypomniano te chwile. Na koniec uroczystości 60 -lecia Mechanika młodzi nauczyciele, także Tomek, śpiewali Sto lat dla Mechanika. To była bardzo radosna chwila, nikt nie przypuszczał wówczas, że nieszczęście jest tak blisko. Napisałam, jak Go wspominam jako ucznia, teraz kilka słów o tym, jakim był kolegą, współpracownikiem, nauczycielem. Oczywiście jak każdy z młodych nauczycieli dopiero uczył się zawodu, najpewniej popełniał błędy. Myślę jednak, że bardzo szybko okazało się, że ma prawdziwy talent jako wychowawca. Jego klasa bardzo szybko stała się grupą, Tomek potrafił ich zachęcić, własnym przykładem, do udziału w dodatkowych pracach czy imprezach, na przykład wspólnie z nimi brał udział w biegu.
Tomek jako kolega był wyjątkowo lubiany, szczególnie jego urok i kulturę, rodzaj elegancji w zachowaniu doceniały kobiety. W mojej pamięci pozostanie na zawsze jako uroczy, kochany chłopiec, młody mężczyzna, podchodzący do życia poważnie, ale także umiejący się nim cieszyć.
Wspominała Jadwiga Węsierska.